 |
|
 |
Jachty / Rejsy- info /
|
 |
Wykaz rejsów Co zabrać na rejs? Wyposażenie jachtu Dodatkowo na rejsie... Drugi, trzeci, czwarty dzień na jachcie to pełna improwizacja...Pobudka rano o bliżej nieokreślonej porze poranka, w rytm muzy podrywającej nawet umarlaka. Śniadanie w zależności od zawartości lodówki i pomysłów wachty. Po śniadaniu prysznic tylko w sprzyjających warunkach, tzn. po pierwsze zbiorniki jachtowe pełne wody, pompa zęzowa sprawna a kapitan zaspany - w przeciwnym razie pozostaje czekać na kąpiel w morskich falach koło południa. Wypływamy, bez względu na warunki pogodowe, siła wiatru bez znaczenia.
Załoga zajmuje z góry upatrzone pozycje, dziób - niczym na Titanicu można pomarzyć w samotności o rycerzu na białym koniu lub białogłowej niewieście.., polecam również ponton, na którym rozkładamy równo umęczone nie wiadomo czym ciało, i patrzymy w dal, lekko kołysani przez fale; na rufie znacznie więcej miejscówek, idealne miejsce dla spragnionych towarzystwa; no i oczywiście miejsce za sterem, tam najlepiej postać w sytuacji, kiedy czujemy, iż orzeszek zbyt mocno się kołysze (dla niewtajemniczonych, syndrom "kołysanego orzeszka" może powodować refluks). Potem płyniemy, droga na Ostrołękę, nuda panie…W miejscu atrakcyjnym i romantycznym rzucamy kotwicę, aby zanurzyć się w morskich falach lub zjeść pyszny obiadek, menu nieprzewidywalne, świeże rybki jeśli złowimy je w odpowiednich ilościach i czasie, lub przepyszne specjały szczelnie zakręcone w słoikach wspomagane makaronem, ryżem itd. Na podwieczorek kisiel z jabłuszkiem, nutella albo wspomnienie ciastka w niedzielne popołudnie u mamusi. W godzinach popołudniowych przybijamy do portu. Wtedy można się lansować. Laski w sukieneczkach wynurzają się z kabin niczym Afrodyta, aromat żelu pod prysznic unosi się w powietrzu…Zwiedzanie, lody, pizza, frutti di mare i znowu lody, bo należy spróbować każdego smaku. Zmierzch zapada zawsze szybciej niż byśmy się tego spodziewali, należy być czujnym i odpowiednio się do niego przygotować. Trunki przeróżnej maści, Ibuprom można wnosić na jacht bez ograniczeń, nigdy nie znacie dnia ani godziny…gdyż muzyczka podrywa wszystkich do pląsów, później wymiana koszulek, toasty za dzień miniony i przyszły, prośby do Neptuna o wiaterek (zawsze zostają wysłuchane, o dziwo!) i upragniony sen, krótki ale wystarczający aby móc znowu zacząć nowy dzień.
Pamiętaj, iż po rejsie należy zafundować sobie dzień odpoczynku, bo można wpaść depresję po tylu fantastycznych wrażeniach, odżywki z botoksu konieczne gdyż zęby suszymy przez cały czas a zmarszczki się pogłębiają, telefon komórkowy należy wyłączyć bo jachtowa rzeczywistość nie przystaje do Twojego dotychczasowego świata, wszystko co się wydarzy zostaje gdzieś tam daleko… "machamy, nie wychodzimy z roli" . Dwie dziurki w nosie i skończyło się...
|
|
|
 |